02.12.2025

Trzy zmiany w funkcjonowaniu ochrony zdrowia, żeby pacjenci i lekarze byli bezpieczniejsi

category Komentarze comments dodaj komentarz

Do publikacji tego wpisu skłoniły mnie informacje o kolejnych planowanych reformach (np. likwidacja stażu podyplomowego), których jedynym celem jest dorzucenie kilku tysięcy lekarzy wcześniej na rynek, a nie rzeczywista reforma systemu. Z tego powodu dzisiaj krótko o trzech zmianach, których wprowadzenie rzeczywiście zwiększy bezpieczeństwo pacjentów i lekarzy.

Pierwszy krok ku bezpieczeństwu pacjenta i lekarza to realne korzystanie przez Ministra Zdrowia z prawa do ustalania standardów organizacyjnych opieki zdrowotnej. Zgodnie z przepisami, Minister Zdrowia może określić, w drodze rozporządzenia, standardy organizacyjne opieki zdrowotnej w wybranych dziedzinach medycyny lub w określonych podmiotach wykonujących działalność leczniczą, kierując się potrzebą zapewnienia odpowiedniej jakości świadczeń zdrowotnych. Obecnie w tym zakresie występują dwa problemy. Po pierwsze, wyłącznie niektóre dziedziny zostały uregulowane w tej drodze (np. anestezjologia, radiologia) – wiele nadal nie jest uregulowanych (np. psychiatria, chirurgia). Po drugie, w rozporządzeniach (z wyjątkami) nie określono podstawowych kwestii organizacyjnych, które dotyczą na przykład: od kiedy rezydent może dyżurować, ilu pacjentów może mieć pod opieką, jak należy rozumieć wymóg zapewnienia nadzoru nad rezydentem itd. Opublikowany raport S. Goncerza, A. Depukat i R. Tymińskiego pokazał, że bez tych standardów organizacyjnych dochodzi do wielu nieprawidłowości, wręcz patologii, które stanowią ogromne zagrożenie dla pacjenta (raport jest dostępny tutaj: https://rezydenci.org.pl/wp-content/uploads/2025/10/41_ZPR_2025.pdf).

Drugi krok ku bezpieczeństwu pacjenta i lekarza to stworzenie Centralnego Rejestru Błędów Medycznych. W USA rejestry takie prowadzi się z powodzeniem a najlepszym przykładem jest rejestr The National Practitioner Data Bank (NPDB), w którym zawarto ponad 44.000 orzeczeń sądowych związanych z błędami w ochronie zdrowia. W chwili obecnej nie ma w Polsce wiarygodnego źródła informacji o stwierdzonych błędach medycznych, o liczbie błędów medycznych czy ich przyczynach. Powoduje to, że nie można uczyć się na „cudzych błędach” i negatywnie odbija się na bezpieczeństwie pacjentów. Jako adwokat z doświadczeniem w reprezentowaniu lekarzy i podmiotów leczniczych w całej Polsce mogę jednoznacznie stwierdzić, że błędy i ich przyczyny się powtarzają. Z tego powodu centralna baza danych, do której sąd byłby zobligowany prawnie przesyłać zanonimizowane orzeczenie stwierdzające błąd medyczny, bez najmniejszych wątpliwości pozwoliłaby wychwycić powtarzające się nieprawidłowości i je eliminować. Baza taka powinna być publicznie dostępna (np. za niewielką odpłatnością) po to, żeby każdy mógł zapoznawać się ze sprawami i przyczynami błędów oraz, żeby można było prowadzić na niej badania naukowe.  

Trzeci krok ku bezpieczeństwu pacjenta i lekarza to wzmocnienie obszaru kontroli podmiotów leczniczych i praktyk prowadzących działalność leczniczą. W chwili obecnej przepisy prawa powszechnie obowiązującego są jawnie łamane w wielu podmiotach leczniczych, ponieważ nie ma kontroli i można lekceważyć prawo bez obawy o konsekwencje. Przykład 1: od 2021 r. istnieje obowiązek prowadzenia dokumentacji medycznej w postaci elektronicznej a pomimo tego wiele podmiotów leczniczych nadal tego nie robi, ponieważ nikt obecnie tego nie weryfikuje (nota bene jest to wg mnie naruszenie zbiorowych praw pacjentów i mógłby interweniować Rzecznik Praw Pacjenta). Co więcej, pojawiają się nawet skrajne patologie takie jak otrzymanie akredytacji do kształcenia lekarzy przez podmioty lecznicze cały czas prowadzące dokumentację papierową (czyli naruszasz prawo i w nagrodę będziesz mógł uczyć lekarzy, pytanie tylko czego). Przykład 2: od 2018 r. istnieje obowiązek zapewnienia ochrony danych osobowych pacjentów zgodnie z RODO, niestety z uwagi na małą liczbę kontroli (w 2024 UODO skontrolował jedynie 50 podmiotów ze wszystkich sektorów gospodarki) w wielu podmiotach leczniczych nie jest to wdrożone wcale bądź jest wdrożone nieprawidłowo (np. nie ma IOD-a, pomimo że powinien zostać powołany).

Zmiana tych trzech rzeczy zwiększy nie tylko bezpieczeństwo pacjentów, lecz także i personelu medycznego. Co więcej, opisane przeze mnie potrzeby nie wymagają miliardowych nakładów, podnoszenia składki zdrowotnej czy innych pompatycznie brzmiących działań. Niestety wymagają przemyślenia, kompetencji i konsekwencji, a o to jest o wiele trudniej niż o chwytliwe hasło.

 

Radosław Tymiński

Komentarze

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies i zastrzeżeń prawnych.