Odbiór korespondencji – ważne dla lekarzy
Sprawy sądowe
dodaj komentarz
W dzisiejszym poście nie będę odpowiadał na pytania, lecz napiszę o pewnej obserwacji, którą uważam za ważną. Wielokrotnie już pisałem o tym, że do sprawy sądowej należy się przygotować, nie czekając na ostatnią chwilę (zob. np. tutaj). Tymczasem w wielu sprawach cywilnych spotykam się z sytuacją, w której lekarz (najczęściej właściciel indywidulanej praktyki lekarskiej lub spółki) dzwoni do mnie przerażony i mówi, że właśnie wrócił z urlopu/konferencji/szkolenia i okazało się, że korespondencję z sądu „przypadkowo” odebrała inna osoba już przed kilkoma dniami: teściowa, tata, córka, żona, pracownica, rejestratorka itd. Taka sytuacja może mieć bardzo poważne konsekwencje procesowe.
Na wstępie trzeba podkreślić, że w postępowaniu cywilnym obowiązuje zasada przedawnienia dowodów (prawnicy mówią: prekluzja dowodowa), zgodnie z którą sąd może nie wziąć pod uwagę dowodów powołanych zbyt późno (art. 217 § 2 k.p.c.). Z punktu widzenia lekarza (pozwanego) należy podkreślić, że za zbyt późno powołane dowody uważa się te, które zostały zgłoszone po upływie terminu wniesienia odpowiedzi na pozew. W praktyce po otrzymaniu powództwa przeciwko lekarzowi sąd po zweryfikowaniu jego kompletności i formalnoprawnej poprawności daje lekarzowi 14 dni na wniesienie odpowiedzi na pozew i złożenie wniosków dowodowych. Najczęściej pismo z sądu ma mniej więcej taką treść: „Sąd Okręgowy w X doręcza Panu/Pani jako pozwanemu odpis pozwu Anny Pacjenckiej wraz z załącznikami, zobowiązując Pana/Panią do złożenia w terminie 14 dni odpowiedzi na pozew, pod rygorem zwrotu odpowiedzi złożonej z uchybieniem terminu 14 dni i pod rygorem pominięcia twierdzeń i dowodów przez Pana podniesionych jako spóźnionych”.
Jak zatem należy się zachować, żeby zapobiec przypadkowemu odbiorowi korespondencji sądowej? Przede wszystkim należy uczulić naszych domowników i współpracowników (np. rejestratorki, sekretarki medyczne) na to, że w czasie nieobecności lekarza nie wolno odbierać korespondencji sądowej. A jak poznać korespondencję sądową? Tutaj najlepszym sposobem będzie zapytanie listonosza, który wie, jaki charakter ma dana przesyłka. Można też pamiętać, że od 1 lipca 2015 r. korespondencja sądowa wymaga elektronicznego potwierdzenia odbioru, a więc złożenia podpisu w specjalnym urządzeniu, który ma ze sobą listonosz. Inną sprawą jest to, że wyjeżdżając dłużej niż na 14 dni powinniśmy zapewnić kogoś, kto będzie mógł odbierać naszą korespondencję.
Radosław Tymiński
