06.05.2014

Małżeństwa lekarskie uważajcie na wspólne dyżury

category Zagadnienia ogólne comments dodaj komentarz

Podczas rozmów z różnymi młodymi lekarzami zauważyłem, że często małżeństwa lekarskie (przeważnie młode stażem) dyżurują razem w NPL-ach lub na tym samym oddziale. Zjawisko to, choć psychologicznie zrozumiałe i ekonomicznie uzasadnione, może mieć jednak istotne i negatywne reperkusje prawne.

Trzeba bowiem zwrócić uwagę, że w sytuacji, w której na dyżurze dojdzie do niepożądanego zdarzenia medycznego (konfliktu, powikłania etc.), to zeznanie małżonka może zostać łatwo podważone. Przeciwnik procesowy lekarza (w jednej ze spraw, którą prowadziłem tak się stało) będzie bowiem wskazywał, że małżonek nie może być wiarygodnym świadkiem z uwagi na to, iż nie jest bezstronny. Tym samym zeznanie małżonka jako współdyżurnego może nie mieć takiej wartości procesowej, jak zeznanie innego – niezwiązanego z pozwanym lub oskarżonym lekarzem – lekarza dyżurnego.

Decydując się zatem na dyżur z małżonkiem warto więc pamiętać, że nie zawsze będzie on dobrym świadkiem. Z jednej strony na pewno będzie zeznawał na naszą korzyść, z drugiej jednak sąd może nie dać wiary jego zeznaniom z uwagi na to, że małżonek jest przeważnie żywotnie zainteresowany rozstrzygnięciem sądowym (zwłaszcza, jeżeli małżeństwo posiada wspólność majątkową, którą z mocy prawa posiada każde małżeństwo, o ile nie zawarło specjalnej umowy przedślubnej, wyłączającej wspólność majątkową).

Radosław Tymiński

Komentarze

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies i zastrzeżeń prawnych.