Kiedy lekarz wygrywa w sądzie?
Sprawy sądowe
dodaj komentarz
Bardzo często pytacie mnie Państwo o przykłady orzeczeń, w których lekarze wygrali z pacjentami. Poniżej podaję więc kilka orzeczeń, które zakończyły się oddaleniem roszczeń pacjentów, wraz z krótkim uzasadnieniem powodów, dla których sąd przyznał rację lekarzowi.
W wyroku z dnia 14 stycznia 2014 r. (sygn. akt I ACa 873/13) Sąd Apelacyjny w Łodzi wskazał, że pacjent, który twierdzi, iż zakres udzielonej mu przed zabiegiem informacji nie odpowiada treści podpisanej przez niego zgody, musi swoje twierdzenia udowodnić. W sprawie tej oddalono roszczenia pacjenta, gdyż nie potrafił on udowodnić, że nie był informowany w takim zakresie, w jakim wynika to z podpisanej przez niego zgody.
W wyroku z dnia 5 grudnia 2013 r. (sygn. akt I ACa 653/13) Sąd Apelacyjny w Katowicach uznał, że lekarz może nie rozpoznać choroby, na którą rzeczywiście pacjent cierpi, jeżeli ma kliniczne podstawy by podejrzewać inną chorobę. Jak stwierdził sąd, „Objawy krwawiącej ciąży pozamacicznej do jamy brzusznej w początkowej fazie często przypominają objawy zapalenia wyrostka robaczkowego – nadto te jednostki chorobowe mogą wystąpić równocześnie. Lekarz nie znał ostatecznego rozpoznania i dlatego nie mógł podjąć decyzji […] o natychmiastowym usunięciu ciąży pozamacicznej”.
W wyroku z dnia 7 marca 2013 r. (sygn. akt I ACa 879/12) Sąd Apelacyjny w Białymstoku stwierdził, że lekarz nie odpowiada za powikłania wykonania operacji (w sprawie chodziło o śródoperacyjne uszkodzenie pęcherza moczowego), jeżeli zabieg przeprowadzono metodami zgodnymi z aktualną wiedzą medyczną i z należytą starannością. Z dokumentacji medycznej zaś wynikało, że żaden etap procedury wykonania tego rodzaju operacji nie został przez lekarzy pominięty, więc sąd oddalił roszczenia pacjenta.
W wyroku z dnia 25 października 2012 r. (sygn. akt I ACa 281/12) Sąd Apelacyjny w Rzeszowie stwierdził, że opóźnienie w rozpoznaniu choroby, wynikające z nieprzeprowadzenia koniecznych badań, nie obciąża lekarza, o ile miało źródło w okolicznościach obiektywnych. W sprawie tej lekarz uniknął konieczności płacenia odszkodowania za zbyt późne rozpoznanie nowotworu m.in. dlatego, że odnotował w dokumentacji medycznej, iż pacjentka pomimo pouczenia o konieczności przyniesienia wyników badań dwukrotnie tego nie zrobiła, a raz nie było możliwości wykonania badania z przyczyn technicznych.
W wyroku z dnia 2 sierpnia 2012 r. (sygn. akt I ACa 443/12) Sąd Apelacyjny w Szczecinie przyjął, że lekarz nie ma obowiązku informowania o alternatywnych metodach leczniczych, jeżeli wybranie jednej z nich wiązałoby się z daleko większym uszczerbkiem na zdrowiu pacjenta. W sprawie tej sąd oddalił więc roszczenia pacjentki opierając się na tym, iż de facto nie było w jej przypadku możliwości leczenia zachowawczego (nieoperacyjnego).
Radosław Tymiński
