25.11.2013

Dwa mity dotyczące błędów lekarskich w Polsce

category Sprawy sądowe comments dodaj komentarz

W dyskusjach medialnych występuje bardzo wiele mitów dotyczących liczby błędów lekarskich w Polsce. Publikacje kilku opiniotwórczych gazet niestety ten stan pogłębiają, zamiast go zmienić. Postaram się zatem rozwiać dwa z najczęściej powtarzanych mitów.

 Mit 1 – „liczba błędów lekarskich w Polsce to co najmniej 60 tysięcy, a nawet więcej”.

Ostatnio media prześcigają się w szacowaniu „błędów lekarskich”, podając nawet konkretne liczby – ostatnio dwa znane tygodniki donosiły o tym, że jest ich co najmniej 60 tysięcy rocznie, bo tyle skarg pacjentów wpłynęło do Rzecznika Praw Pacjenta (dalej: RPP) w 2012 r. Jednakże informacja ta, aczkolwiek prawdziwa (tyle skarg rzeczywiście wpłynęło do RPP), nic nie mówi o liczbie błędów lekarskich. Uściślijmy zatem: liczba skarg skierowanych do RPP nie świadczy o liczbie błędów lekarskich. To proste spostrzeżenie wynika z kilku pomijanych przez media faktów. Po pierwsze, do RPP można poskarżyć się na wszystko, nie tylko na błędy lekarskie. Co więcej – jak wynika ze sprawozdań RPP – rokrocznie kilkadziesiąt procent spraw (niekiedy nawet do 60%), które do niego trafiają dotyczy: odmowy przyjęcia pacjenta z uwagi na brak dowodu ubezpieczenia, braku natychmiastowego udostępnienia dokumentacji medycznej, braku wystawienia recepty z maksymalną refundacją, zbyt długiego oczekiwania na wizytę u specjalisty, odmowy realizacji wizyty domowej, odmowy rejestracji telefonicznej do lekarza itd. Gros spraw dotyczy zatem ogólnie pojętych „bolączek” administracyjno-organizacyjnych opieki zdrowotnej, a nie błędów w sztuce. Po drugie, do RPP można złożyć zawiadomienie w trzech formach: pisemnie, telefonicznie i osobiście, co powoduje, że zgłoszenia mogą dotyczyć tych samych spraw. Po trzecie, sam fakt sformułowania zarzutu, że dany lekarz popełnił błąd w sztuce, nie oznacza, iż do tego błędu rzeczywiście doszło.

 Mit 2 – „w Polsce popełnia się wyjątkowo dużo błędów medycznych”.

W Polsce nie popełnia się ani dużo, ani mało błędów w sztuce, stwierdzić raczej można, że liczba błędów jest – statystycznie – taka sama jak w innych krajach. Spójrzmy zatem na dane statystyczne – ogólnie liczbę roszczeń (tj. spraw, które kończą się złożeniem: skargi do izby lekarskiej, wnioskiem do wojewódzkiej komisji ds. zdarzeń medycznych, prokuratury, pozwem lub ugodą) można obecnie z grubsza oszacować (podkreślam, że są to dane szacunkowe, gdyż u nas nie istnieje system monitorowania błędów medycznych) na około 4500 rocznie (w tym około: 3000 do rzecznika odpowiedzialności zawodowej, 200 spraw w prokuraturach, 300 pozwów, 1000 wniosków do wojewódzkich komisji ds. orzekania o zdarzeniach medycznych, około 50 ugód). Należy dodać do tego drugie tyle spraw, które na razie nie są ujawniane z różnych powodów (brak świadomości prawnej, obawa, brak środków finansowych itd.). Oczywiście ta oszacowana liczba roszczeń nie oznacza, że w każdym przypadku mamy do czynienia z błędem medycznym, jak bowiem dowodzą statystyki (te, którymi dysponujmy) znaczna część roszczeń jest oddalana. Podobnie zresztą dzieje się w innych krajach, przykładowo, w Niemczech co roku przeciwko lekarzom kieruje się około 50 tysięcy różnego rodzaju roszczeń, jednakże tylko co druga z nich kończy się rozstrzygnięciem korzystnym dla pacjenta. Biorąc pod uwagę liczbę ludności i liczbę lekarzy można stwierdzić, że w Polsce popełnia się proporcjonalnie tyle samo błędów lekarskich co w Niemczech.

 Podsumowując, pisanie o 60 tysiącach błędów lekarskich rocznie jest zatem błędem, tyle że w sztuce dziennikarskiej.

 

Radosław Tymiński

Komentarze

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies i zastrzeżeń prawnych.