08.03
2017

Czy lekarz może przyjąć drobny prezent od pacjenta?

category Case study comments dodaj komentarz

  Przyzwyczailiśmy się już do tego, że prawo ingeruje w różne dziedziny życia. Czasem ingerencja ta jest dość absurdalna, co powoduje, że trudno precyzyjnie wyznaczyć granicę pomiędzy zachowaniem dozwolonym a zabronionym. Jedną z takich sytuacji, którą poruszałem już na blogu (patrz: tutaj), jest przyjmowanie od pacjentów tzw. dowodów wdzięczności. Wydawałoby się, że jest czymś zupełnie naturalnym – z psychologicznego punktu widzenia – podziękowanie osobie, która uratowała nam zdrowie lub życie. Często do podziękowań dołącza się drobny upominek, który ma przypominać lekarzowi o uratowanym życiu i wdzięczności pacjenta. W dniu 1 grudnia 2016 r. Sąd Najwyższy wydał ważny wyrok, który rzuca nowe światło na tę sprawę (sygn. akt WA 14/16).
  Przywołany wyrok zapadł w następującym stanie faktycznym: ordynator oddziału szpitala publicznego otrzymał od pacjenta po zakończeniu leczenia butelkę wódki (o wartości 50 zł), którą przyjął. W tej sprawie prokuratura zarzuciła lekarzowi popełnienie przestępstwa z art. 228 § 1 k.k., który brzmi: „Kto, w związku z pełnieniem funkcji publicznej, przyjmuje korzyść majątkową lub osobistą albo jej obietnicę, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”. Prokuratura uznała bowiem, że przyjęcie prezentu nastąpiło w związku z pełnieniem funkcji publicznej, którą zawsze jest – w rozumieniu tego przepisu – sprawowanie funkcji ordynatora (a także lekarza) w szpitalu, który otrzymuje pieniądze ze środków publicznych. Dodatkowo prokuratura podkreślała, że przepis zakazuje przyjmowania korzyści majątkowych niezależnie od ich wartości i motywów wręczającego upominek.
  Odnosząc się do tego zdarzenia Sąd Najwyższy zauważył, że: „przyjęcie korzyści majątkowej przez osobę i w warunkach wskazanych w art. 228 § 1 k.k. jest czynem zabronionym niezależnie od motywacji wręczającego i wartości materialnej korzyści”. Dalej jednakże dodano, że: „Bezsporne jest, że oskarżony leczący tego świadka uzyskał widoczną poprawę jego zdrowia, w czasie przedmiotowej wizyty nie naruszył żadnych obowiązków lekarskich, nie uzależnił przeprowadzenia jej od otrzymania korzyści, po przeprowadzonej już wizycie świadek z własnej inicjatywy wręczyła oskarżonemu drobny prezent w postaci butelki alkoholu o wartości 50 zł […], zarówno oskarżony jak i świadek wspomniany prezent traktowali jako wyraz wdzięczności dla oskarżonego, a nie jako ekwiwalent zapłaty za dokonaną czynność. W oparciu o to Sąd Najwyższy uznał stopień szkodliwości społecznej tego czynu oskarżonego za znikomy”. W tej sytuacji Sąd Najwyższy umorzy postępowanie, ponieważ jedną z przesłanek przyjęcia popełnienia przestępstwa jest uznanie, że społeczna szkodliwość czynu występuje w stopniu większym niż znikomy.
  Powyższe orzeczenie prowadzi do następującej tezy: przyjmowanie jakichkolwiek prezentów od pacjentów przez lekarzy pełniących funkcje publiczne jest czynem sprzecznym z art. 228 § 1 k.k., jednakże nie stanowi on przestępstwa, jeżeli prezent ma małą wartość i jest wręczany po zakończeniu leczenia jako podziękowanie.

Radosław Tymiński

Komentarze

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies i zastrzeżenia prawne.