22.04
2015

Sprawa sądowa z powodu nieporozumień komunikacyjnych

category Sprawy sądowe comments dodaj komentarz

  Coraz częściej spotykam się ze sprawami przeciwko lekarzom, które zaczęły się z powodu trudności komunikacyjnych pomiędzy lekarzem a pacjentem albo pomiędzy samymi lekarzami. W badaniach japońskich uczonych stwierdzono, że 40% sporów prawnych pomiędzy lekarzami a pacjentami było skutkiem nieporozumień, a nie błędów medycznych. Z kolei badacze amerykańscy policzyli, że nieprawidłowa komunikacja jest przyczyną prawie 20% błędów medycznych (w szczególności w pracy zespołowej). Poniżej podam kilka przykładów tego rodzaju sytuacji, oddając ich ocenę Szanownym Użytkownikom tej strony.

  1. Po porodzie siłami natury powikłanym dystocją barkową noworodek był reanimowany. Ojciec, którego nie było na sali porodowej, zapytał wychodzącego z sali porodowej ginekologa co z jego synem. Lekarz odpowiedział: „Dmuchają go”.

  2. Pacjenta przywieziono na operację nacięcia miąższu nerki w celu usunięcia kamienia nerkowego (nefrotmia). Operator jednak źle usłyszał i zamiast nefrotmia lewej nerki usłyszał nefrektomia lewej nerki. W konsekwencji usunięto pacjentowi zdrową nerkę.

  3. Pacjent czekał trzy godziny w kolejce do lekarza. Gdy miał wreszcie wchodzić, lekarz wyszedł z gabinetu i powiedział, że musi iść na pilne przyjęcie na izbę. Pacjent zaczął robić awanturę, że on tu tyle czasu czeka, a lekarze się bawią.

  4. Lekarz zlecił pacjentowi geriatrycznemu, leczącemu się na reumatoidalne zapalenie stawów, metotreksat w dawce 10 mg tygodniowo (napisał „t-dniowo”), jednakże pielęgniarka odczytała to jako „tylko dniowo” i podawała mu 10 mg dziennie. Pacjent zmarł.

  5. Lekarz, wykonujący kobiecie ciężarnej w 32 tygodniu ciąży planowe USG, nie znalazłszy tętna płodu stwierdził: „Krasnoludek nam się odpalił”. Kobieta wpadła w histerię.

  Elementem wspólnym tego rodzaju sytuacji jest to, że wszystkie one mogą prowadzić na salę sądową. Należy jednak zwrócić uwagę, że konsekwencje nieprawidłowej komunikacji mogą być diametralnie różne – w niektórych sytuacjach można jedynie lekarzowi zarzucać, że nie wykazał się należytą empatią (historia 5) lub wyraził się niefortunnie (historia 1), w innych może zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej lub stanąć przed koniecznością wypłaty kilkusettysięcznego odszkodowania (historia 2 i 4).

  Podsumowując, w codziennej praktyce lekarskiej warto nie tylko upewniać się, że odbiorca dobrze nas zrozumiał, lecz wyrażać się w stosunku do pacjentów nieżargonowo.

 

Radosław Tymiński

Komentarze

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies i zastrzeżenia prawne.