25.11.2013

Najczęstsze przypadki naruszenia prawa pacjenta do intymności i godności

category Zagadnienia ogólne comments dodaj komentarz

Zgodnie z art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz.U.2012.159 ze zm.), „Pacjent ma prawo do poszanowania intymności i godności, w szczególności w czasie udzielania mu świadczeń zdrowotnych”, a „Lekarz podczas udzielania świadczeń zdrowotnych ma obowiązek poszanowania intymności i godności osobistej pacjenta” (art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty, Dz.U.2011.277.1634 ze zm.). Nakaz poszanowania intymności pacjenta i jego godności jest jednym z trudniejszych do przestrzegania w praktyce, co jest związane z trudnością w zdefiniowaniu, czym jest „godność” i „intymność”. W dużym uproszczeniu można przyjąć, że z „prawa do godności” wynika obowiązek podmiotowego traktowania każdego pacjenta, zapewniającego mu poczucie wartości i szacunku dla niego z racji tego, że jest człowiekiem. Z kolei z „prawa do intymności” wynika obowiązek zapewnienia warunków do otwarcia się pacjenta na badanie i rozmowę o sprawach bardzo osobistych, wstydliwych i na co dzień skrywanych.

Już z tej pobieżnej charakterystyki widać, że prawa te cechują się znaczną nieostrością, która sprawia, że trudno w praktyce wskazać, jakich konkretnie zachowań od lekarza pacjent powinien oczekiwać. Powoduje to także wiele sytuacji spornych, gdyż w istotę wykonywania zawodu lekarza wpisane jest naruszanie intymności i godności człowieka – jak można bowiem z poszanowaniem godności człowieka wykonywać septokonchoplastykę czy chirurgiczne otwarcie powłok brzusznych? Jak można intymnie wykonać badanie per rectum czy kolonoskopię?

Tym niemniej można wskazać na kilka zachowań czy sytuacji, które w sposób niedozwolony naruszają godność i intymność pacjentów. Wystrzeganie się ich spowoduje, że lekarz nie tylko będzie bardziej ceniony przez pacjentów, lecz także nie będzie mu można – łatwo – postawić zarzutu naruszenia dóbr osobistych pacjenta. W związku z powyższym należy pamiętać, że naruszeniem godności lub intymności pacjenta jest:

─ niestosowne komentowanie jego wyglądu („Włosy na klacie to pan ma jak małpka”*);

─ ubliżanie pacjentowi („Doprowadzenie się do takiej tuszy to wyraz skrajnego debilizmu” – oczywiście lekarz może zwrócić uwagę na niebezpieczeństwa związane z nadmierną tuszę, lecz nie powinien przy tym używać epitetów, gdyby powiedział „nieodpowiedzialności”, to wszystko byłoby w porządku);

─ bezosobowe mówienie do pacjenta („rozbierze się i siądzie tam” – lekarz zawsze może powiedzieć: „panie Stanisławie, proszę się rozebrać i usiąść”);

─ niezabezpieczenie okna (np. poprzez opuszczenie rolet) przed zbadaniem pacjenta w gabinecie, w którym istnieje możliwość zajrzenia do środka przez osoby trzecie;

─ pozostawienie możliwości wejścia osoby trzeciej do gabinetu podczas badania pacjenta (często się zdarza, że pielęgniarka wchodzi przynieść karty pacjentów);

─ śmianie się podczas badania pacjenta przez innego lekarza (w jednej ze spraw stażysta miał wykonać USG transwaginalne, a jego koledzy, stanąwszy za pacjentką, śmiali się z niego na głos i komentowali);

─ brak parawanów na sali wieloosobowej, na której lekarz bada pacjenta lub kontroluje gojenie się ran pozabiegowych (np. na salach poporodowych);

─ dopuszczenie do uczestnictwa w badaniu pacjenta osób niepotrzebnych;

─ zaskoczenie pacjenta uczestnictwem innych osób w badaniu (w jednej ze spraw podczas wykonywania kolonoskopi u 22-letniego studenta medycyny na salę weszła grupa studentów…z jego roku);

─ narzucanie pacjentowi swoich poglądów lub komentowanie jego światopoglądu („ulega pani jakimś nieuzasadnionym, ciemnogrodzkim stereotypom nie godząc się na spiralkę wewnątrzmaciczną” – lekarz zawsze może powiedzieć, że: „spiralka wewnątrzmaciczna jest jedną z uznanych metod antykoncepcji”);

─ nietaktowne komentowanie stylu życia pacjenta („wie pani, cnotliwe dziewczyny kiłą się nie zarażają” – lekarz zawsze może powiedzieć, że: „przygodne kontakty seksualne są najczęstszą przyczyną infekcji wirusem kiły”);

─ zbyt głośne mówienie o chorobach bądź dolegliwościach pacjenta w miejscach, w których osoby niepowołane mogą to usłyszeć.

 

* Przykłady opracowano na podstawie skarg pacjentów i spraw sądowych.

 

Radosław Tymiński

Komentarze

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies i zastrzeżeń prawnych.