14.12.2022

Czy kierownik katedry musi znaleźć się w gronie autorów artykułu z racji pełnionej funkcji?

category Odpowiedzialność comments dodaj komentarz

  Od jednego z użytkowników mojej strony dostałem ostatnio wiadomość o praktyce, która wzbudziła niepokój u autora wiadomości. W skrócie rzecz ujmując, sprawa wygląda tak: kierownik katedry nakazał umieszczać swoje nazwisko we wszystkich pracach, które publikują członkowie jego katedry, jednakże nie wnosi do tych prac żadnego wkładu. Kierownik wskazał, że z racji pełnionej funkcji i tego, iż pozwala je pisać, musi być dopisany jako współautor artykułu bądź pracy naukowej. Autor wiadomości pyta mnie, czy taka praktyka jest zgodna z prawem.

  Odpowiedź na tytułowe pytanie jest jednoznaczna i oczywista: żadna funkcja nie uprawnia do dopisywania się do publikowanych prac, jeżeli nie wniosło się do nich wkładu merytorycznego.

  Na wstępie warto wyjaśnić, że każda praca, która przyjmuje konkretny kształt (np. artykułu, prezentacji, piosenki, zdjęcia, projektu) jest w rozumieniu przepisów prawa utworem. Kwestie własności utworów reguluje ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, która jednoznacznie przesądza, że: „Prawo autorskie przysługuje twórcy, o ile ustawa nie stanowi inaczej”, równocześnie w tym samym przepisie wskazano, że: „Domniemywa się, że twórcą jest osoba, której nazwisko w tym charakterze uwidoczniono na egzemplarzach utworu lub której autorstwo podano do publicznej wiadomości w jakikolwiek inny sposób w związku z rozpowszechnianiem utworu” (art. 8 ust. 1-2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Co ważne, utwory można tworzyć wspólnie, wtedy współtwórcą przysługują równe prawa do tych utworów (art. 9 ust. 1-2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Z powyższego wynika, że osoba wskazana jako współautor konkretnej publikacji będzie miała prawo do tej publikacji, w tym prawo do wykonywania praw autorskich (a więc np. prawo do wyrażania zgody na publikację w konkretnym czasopiśmie). Tym samym uwidocznienie kogoś jako współautora pociąga za sobą prawne konsekwencje.

  Analizując powyższy przypadek, należy stwierdzić, że współautorstwo jest czynnością faktyczną, polegającą na tym, że kilka osób w porozumieniu tworzy dobro niematerialne o cechach utworu i nadaje mu komunikatywną postać. W praktyce oznaczać to będzie np. głębokie, merytoryczne poprawienie utworu, dopisanie określonej części utworu (np. część artykułu) czy wykonanie autorskich rysunków bądź grafik. Innymi słowy, współautorstwo to wniesienie określonego wkładu intelektualnego w utwór w celu realizacji kreślonej wizji współautorów, a nie tylko powierzchowne opracowanie go (np. stylistyczne poprawienie, sczytanie czy zredagowanie tekstu).

  W analizowanym kontekście ważne jest także to, że o ile prawo zna sytuacje, w których dochodzi do przejścia niektórych praw autorskich z autora utworu na inny podmiot  (np. sytuacja, w której stworzenie danego dzieła należało do zakresu zadań pracownika – art. 12 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych), o tyle nie ma przepisów, które pozwalałby na automatyczne uznanie współautorstwa danego utworu. Oznacza to, że sprawowanie funkcji kierownika kliniki nie uprawnia do dopisywania jako współautora określonych publikacji.

  Biorąc wszystkie omówione okoliczności pod uwagę stwierdzam, że kierownik katedry, który nie wnosi żadnego wkładu w treść przygotowywanej publikacji, nie ma podstaw do uznania go za współautora.

  Na koniec warto dodać, że tego typu zachowanie stanowi w mojej opinii przykład nadużywania uprawnień kierownika katedry, co może zostać uznane za przestępstwo z art. 231 § 1 k.k.

 

Radosław Tymiński

Komentarze

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies i zastrzeżeń prawnych.