20.07
2015

Przepis, który musi się znaleźć w każdym kontrakcie

category Odpowiedzialność comments dodaj komentarz

  Bardzo często pytacie mnie państwo o błędy w umowach cywilnoprawnych (dalej: kontrakt) zawieranych przez lekarzy. Oczywiście występuje bardzo wiele takich błędów, które mają mniej lub bardziej poważne konsekwencje prawne w przypadku sporu sądowego. Poniżej piszę o, moim zdaniem, największym błędzie.
  Na wstępie trzeba podkreślić, że udzielanie świadczeń zdrowotnych na podstawie umowy cywilnoprawnej ma dla lekarzy plusy (np. to, że kontrakty są mocno zindywidualizowane, gdyż na treść umowy mają wpływ negocjujące ją strony) i minusy, z których najważniejszy jest ten, że pomiędzy lekarzem a podmiotem leczniczym powstaje odpowiedzialność solidarna. Istotą odpowiedzialności solidarnej lekarza i podmiotu leczniczego jest to, że pacjent może żądać całości odszkodowania od jednej z tych osób albo od nich obu jednocześnie. Innymi słowy, to pacjent wybiera kogo pozwać: lekarza, podmiot leczniczy czy i lekarza, i podmiot leczniczy. Wbrew powszechnemu wśród lekarzy przekonaniu, odpowiedzialność solidarna nie oznacza w przypadku wypłaty odszkodowania odpowiedzialności po połowie. Lekarz udzielający świadczeń zdrowotnych na kontrakcie odpowiada wobec pacjenta i wobec podmiotu leczniczego do wysokości powstałej szkody.
  W razie wystąpienia błędu medycznego, który skutkuje koniecznością wypłaty odszkodowania, może zaistnieć jedna z poniższych sytuacji:
1) pozwany lekarz wypłaca całość a potem dochodzi odpowiedniej do okoliczności sprawy części od podmiotu leczniczego (może dochodzić całej kwoty, uznawszy, że wyłączną przyczyną błędu były zaniedbania organizacyjne podmiotu leczniczego);
2) pozwany podmiot leczniczy wypłaca całość, a potem dochodzi odpowiedniej do okoliczności sprawy części od lekarza (może dochodzić całej kwoty, uznawszy, że wyłączną przyczyną błędu był błąd lekarski);
3) sąd określa ile ma zapłacić każdy z pozwanych.
  W celu uniknięcia sporów pomiędzy lekarzem a podmiotem leczniczym najważniejszą kwestią w każdym kontrakcie jest uregulowanie odpowiedzialności solidarnej pomiędzy nimi. Warto pamiętać choćby o wprowadzeniu przepisu, który ogranicza odpowiedzialność lekarza względem podmiotu leczniczego do określonej wysokości (np. do wysokości ubezpieczenia obowiązkowego lekarza albo do 200 tys. złotych). Tego rodzaju ograniczenie spowoduje, że nawet wypłaciwszy pacjentowi milion złotych za błąd popełniony wyłącznie z winy lekarza, podmiot leczniczy nie będzie mógł domagać się od lekarza więcej niż kwota, o której mowa w umowie.

Radosław Tymiński

 

Komentarze

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies i zastrzeżenia prawne.