27.01
2015

Podpis pacjenta na zgodzie nie zawsze wystarczy

category Zgoda i informowanie comments dodaj komentarz

  Ostatnio otrzymałem kilka pytań od lekarzy, dotyczących tego, czy wystarczy wpisać dużą liczbę powikłań w zgodzie przed zabiegiem i uzyskać od pacjenta podpis, żeby być „krytym”. Odpowiedź na to pytanie jest jednoznaczna – nie. Przesłanki ważności zgody i przypadki, w których jest ona nieważna, omawiałem już w kilku artykułach (zob. np. Kiedy zgoda pisemna nie jest ważna), dzisiaj chciałbym zwrócić uwagę na ciekawy przypadek, który stał się podstawą do wydania w dniu 13 lutego 2013 r. wyroku przez Sąd Apelacyjny w Warszawie (sygn. akt VI ACa 1013/12). Przypadek ten wskazuje, że odebranie od pacjenta zgody jest nie tylko biurokratyczną formalnością, lecz bardzo ważnym elementem procesu diagnozowania lub leczenia.

  Wyrok ten wydano na skutek wniesienia przez pacjenta pozwu w związku z następującym zdarzeniem. Pacjent, 50-letni mężczyzna, został przywieziony z komisariatu policji do szpitala z powodu dolegliwości związanych z sercem i bólami w dolnej części brzucha. Po przeprowadzonych badaniach nie stwierdzono u powoda zaburzeń kardiologicznych, natomiast zdiagnozowano polipy jelita grubego i chorobę wrzodową żołądka. Ostatniego dnia zrobiono pacjentowi kolonoskopię, do której wcześniej go przygotowano poprzez zastosowanie odpowiedniej diety. Pacjent podpisał formularz zgody, w którego treści zostały zawarte informacje o możliwych komplikacjach i następstwach badania. Badanie kolonoskopii wykonano w godzinach rannych, bez znieczulenia, w czasie badania usunięto polipa. Następnego dnia u pacjenta wystąpiły silne bóle brzucha, będące skutkiem perforacji jelita na skutek przedziurawienia jego powłoki przy badaniu kolonoskopii, rozpoznano także zapalenie otrzewnej. Obecnie pacjent ma problem z chodzeniem, schylaniem się i dźwiganiem. Wobec powyższego pacjent pozwał szpital i domagał się 800 000 złotych odszkodowania.

  Przy rozpoznawaniu tej sprawy Sąd Apelacyjny w Warszawie szczególnie wnikliwie przeanalizował formularz zgody, który pacjenta dostał do podpisania w szpitalu. Na tej podstawie sąd stwierdził, że: „Zgoda na określony rodzaj procedury nie oznacza automatycznej zgody na wszelkie (nawet uzasadnione medycznie) poczynania lekarza, które mogłyby nastąpić po odstąpieniu od pierwotnej objętej zgodą procedury lub w jej trakcie. Zgoda musi być ujawniona w sposób wyraźny i obejmować ściśle określone czynności medyczne. Powinna obejmować poszczególne fazy udzielania świadczenia zdrowotnego: badanie, diagnostykę, leczenie, pielęgnację, rehabilitację i postępowanie po zakończeniu postępowania terapeutycznego. Pacjent powinien wyrazić zgodę na wskazane interwencje medyczne dopiero po przekazaniu mu koniecznych informacji, co do każdego z nich z osobna […]. Pacjent musi wiedzieć, co obejmuje przedmiot zgody oraz ryzyko zabiegu i jego następstwa. Z drugiej strony jeśli zgoda musi być wyrażona w sposób wyraźny to nie może stanowić jej podpisanie druku zawierającego jedynie informację o zabiegu medycznym bez zawarcia w nim sformułowań wskazujących na wolę pacjenta co do poddania się takiemu zabiegowi. W takim przypadku stanowi to bowiem jedynie jego oświadczenie w przedmiocie zapoznania się z przedstawionymi mu informacjami, ale nie oświadczenie w przedmiocie wyrażenia zgody na dany zabieg. Z treści formularza uświadomionej zgody, którą podpisał powód wynika jedynie, że wyraził on zgodę na przeprowadzenie zabiegu endoskopowego oraz na wszelkie biopsje, zdjęcia i przeswietlenia RTG, niezbędne do wykonania w trakcie badania. Formularz ten nie zawiera za to zgody na przeprowadzenie w trakcie tego badania zabiegu usunięcia polipów, który to zabieg chirurgiczny nie jest tożsamy z biopsją. W punkcie 2 formularza zawarto jedynie informację o tym, że «ryzyko przedziurawienia lub krwawienia jest wyższe, kiedy istnieje konieczność leczenia polipów (polipektomii)», z której nie wynika, że powód na takie leczenie wyraził zgodę”. Dalej zaś sąd podkreślił, że: „Przeprowadzenie zabiegu bez zgody pacjenta, w szczególności w przypadku zabiegów niosących większe ryzyko, stanowi naruszenie podstawowych obowiązków lekarza określonych w przepisie art. 32 i 34 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza i lekarza dentysty. Jedynie w wyjątkowych przypadkach, gdy odebranie zgody napotykało istotne trudności, można by takie działanie potraktować jako niezawinione. W niniejszej sprawie żadna taka okoliczność nie zachodzi, pozwany [szpital – przyp. R.T.] miał możliwość odebrania od powoda zgody na wykonanie zabiegu usunięcia polipów, czy to przed rozpoczęciem badania czy w szczególności w jego trakcie, skoro powód nie znajdował się w znieczuleniu ogólnym”.

  W związku z tym orzeczeniem nasuwa się kilka niezwykle istotnych wniosków:

  po pierwsze, zgoda musi być zawsze konkretna i precyzyjnie wskazywać badania i zabiegi, na które pacjent się zgadza (w tym przypadku powinno być precyzyjnie napisane, że chodzi o kolonoskopię);

  po drugie, zgoda musi zawierać nie tylko opis zabiegu, lecz także ryzyko związane z zabiegiem;

  po trzecie, należy zawsze uzyskać zgodę pacjenta na rozszerzenie zabiegu, jeżeli zwłoka związana z jej uzyskaniem nie naraża pacjenta na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (w tym przypadku lekarze mogli dopytać pacjenta o zgodę na usunięcie polipa);

  po czwarte, w każdej zgodzie powinny znaleźć się sformułowania wskazujące na wolę pacjenta poddania się określonym zabiegom.

 

Radosław Tymiński

Komentarze

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies i zastrzeżenia prawne.