23.05
2017

Odbiór korespondencji – ważne dla lekarzy

category Sprawy sądowe comments dodaj komentarz

  W dzisiejszym poście nie będę odpowiadał na pytania, lecz napiszę o pewnej obserwacji, którą uważam za ważną. Wielokrotnie już pisałem o tym, że do sprawy sądowej należy się przygotować, nie czekając na ostatnią chwilę (zob. np. tutaj). Tymczasem w wielu sprawach cywilnych spotykam się z sytuacją, w której lekarz (najczęściej właściciel indywidulanej praktyki lekarskiej lub spółki) dzwoni do mnie przerażony i mówi, że właśnie wrócił z urlopu/konferencji/szkolenia i okazało się, że korespondencję z sądu „przypadkowo” odebrała inna osoba już przed kilkoma dniami: teściowa, tata, córka, żona, pracownica, rejestratorka itd. Taka sytuacja może mieć bardzo poważne konsekwencje procesowe.
  Na wstępie trzeba podkreślić, że w postępowaniu cywilnym obowiązuje zasada przedawnienia dowodów (prawnicy mówią: prekluzja dowodowa), zgodnie z którą sąd może nie wziąć pod uwagę dowodów powołanych zbyt późno (art. 217 § 2 k.p.c.). Z punktu widzenia lekarza (pozwanego) należy podkreślić, że za zbyt późno powołane dowody uważa się te, które zostały zgłoszone po upływie terminu wniesienia odpowiedzi na pozew. W praktyce po otrzymaniu powództwa przeciwko lekarzowi sąd po zweryfikowaniu jego kompletności i formalnoprawnej poprawności daje lekarzowi 14 dni na wniesienie odpowiedzi na pozew i złożenie wniosków dowodowych. Najczęściej pismo z sądu ma mniej więcej taką treść: „Sąd Okręgowy w X doręcza Panu/Pani jako pozwanemu odpis pozwu Anny Pacjenckiej wraz z załącznikami, zobowiązując Pana/Panią do złożenia w terminie 14 dni odpowiedzi na pozew, pod rygorem zwrotu odpowiedzi złożonej z uchybieniem terminu 14 dni i pod rygorem pominięcia twierdzeń i dowodów przez Pana podniesionych jako spóźnionych”.
  Jak zatem należy się zachować, żeby zapobiec przypadkowemu odbiorowi korespondencji sądowej? Przede wszystkim należy uczulić naszych domowników i współpracowników (np. rejestratorki, sekretarki medyczne) na to, że w czasie nieobecności lekarza nie wolno odbierać korespondencji sądowej. A jak poznać korespondencję sądową? Tutaj najlepszym sposobem będzie zapytanie listonosza, który wie, jaki charakter ma dana przesyłka. Można też pamiętać, że od 1 lipca 2015 r. korespondencja sądowa wymaga elektronicznego potwierdzenia odbioru, a więc złożenia podpisu w specjalnym urządzeniu, który ma ze sobą listonosz. Inną sprawą jest to, że wyjeżdżając dłużej niż na 14 dni powinniśmy zapewnić kogoś, kto będzie mógł odbierać naszą korespondencję.

Radosław Tymiński

Komentarze

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies i zastrzeżenia prawne.