29.10
2018

Medycyna zabiegowa: kiedy lekarze wygrywają w sądzie – przegląd orzecznictwa

category Najnowsze comments dodaj komentarz

   Post dotyczący sytuacji, w których lekarze wygrywają sprawy sądowe (patrz: tutaj), spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem Użytkowników mojej strony. Dziś w odpowiedzi na powtarzające się prośby czytelników publikuję kolejne orzeczenia, w których roszczenia pacjentów, nawet pomimo stwierdzenia pewnych niedopatrzeń po stronie lekarzy, zostały oddalone. Analiza i znajomość tych orzeczeń jest niezwykle istotna, ponieważ pozwala nie tylko na lepsze prowadzenie dokumentacji medycznej, lecz również wskazuje jeden z możliwych kierunków argumentacji w różnego rodzaju sprawach o błąd medyczny.
    Pierwszym orzeczeniem, które jest bardzo ważne, jest wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 29 września 2016 r. (sygn. akt I ACa 1608/15). Należy zwrócić uwagę, że w sprawie chodziło o bardzo poważne powikłanie: w trakcie zabiegu endoplastyki stawu biodrowego doszło do złamania kości udowej, którego od razu nie rozpoznano. Pomimo tego, sąd stwierdził, że: „brak właściwego rozpoznania powikłania w postaci złamania kości udowej nie wpłynął na przebieg procesu leczenia powódki, zaś cel operacji polegający na ograniczeniu dolegliwości bólowych i poprawie funkcji statyczno-dynamicznej kończyny lewej został osiągnięty”. Z orzeczenia tego wynikają dwa bardzo ważne wnioski. Po pierwsze, zawsze warto w dokumentacji medycznej odnotowywać informację na temat subiektywnych odczuć pacjenta po zabiegu (np. „jest poprawa”, „dolegliwości związane z chodzeniem ustąpiły”). Po drugie, w sprawach sądowych zawsze trzeba patrzyć na skutki, ponieważ błąd, który nie wywołuje skutków dla pacjenta zasadniczo nie polega odpowiedzialności cywilnej i karnej.
   Drugi wyrok został wydany przez Sąd Apelacyjny w Szczecinie w dniu 12 kwietnia 2017 r. (sygn. akt I ACa 6/17) w sprawie, która dotyczyła dysfonii po zabiegu operacyjnym z powodu dolegliwości bólowych w okolicy kręgosłupa szyjnego. W sprawie tej sąd stwierdził, że: „jakiekolwiek uchybienia w prowadzeniu dokumentacji medycznej nie stanowią podstawy do przyjęcia odpowiedzialności pozwanego, bowiem ta wiązana jest ze skutkami procesu leczenia, a nie jego dokumentowania” oraz podkreślił, że: „powódka złożyła swój podpis nie tylko na formularzu zgody na przeprowadzenie samego zabiegu, z którego wynika, że została poinformowana o możliwych powikłaniach, ale także podpisała dokument stanowiący załącznik do tej zgody, stanowiący oczywisty dowód tego, że przekazano jej informacje opisane w jego treści”. Z orzeczenia tego wynikają trzy istotne tezy. Po pierwsze, powikłanie pozabiegowe nie jest błędem medycznym. Po drugie, udokumentowanie udzielania pacjentce informacji o możliwych powikłaniach zabiegu stanowi doskonałą obronę w przypadku wystąpienia pacjenta z roszczeniem o wystąpienie powikłania pozabiegowego. Po trzecie, pewne niedociągnięcia w dokumentacji medycznej nie powinny być postrzegane jako dowód na nieprawidłowe wykonanie zabiegów medycznych.
   Trzeci wyrok wydał Sąd Apelacyjny w Katowicach w dniu 31 sierpnia 2017 r. (sygn. akt I ACa 279/17). Sprawa dotyczyła powikłania w postaci krwiaka i uszkodzenia splotu barkowego (dostęp przez tętnicę pachową), które wystąpiło po zabiegu założenia stentu z powodu zwężenia tętnicy udowej powierzchniowej lewej. W tej sprawie sąd stwierdził, że samo wystąpienie krwiaka jest typowym powikłaniem pooperacyjnym, więc nie podlega odpowiedzialności prawnej. Co ważne, sąd podkreślił, że przesłanką do stwierdzenia braku odpowiedzialności lekarzy pozwanego szpitala było to, iż: „Personel pozwanego bez zbędnej zwłoki podjął wszelkie możliwe kroki, mające na celu odwrócenie niekorzystnych skutków tego powikłania”. Z orzeczenia tego wynikają dwie tezy: pierwsza – powikłanie pozabiegowe nie jest błędem medycznym; druga – podjęcie szybkich działań, mających na celu odwrócenie niekorzystnych skutków dla pacjenta może uwolnić od odpowiedzialności prawnej.
   Podsumowując, dla wygrania sprawy sądowej z pacjentem ważne jest nie tylko udokumentowanie udzielonych świadczeń zdrowotnych, lecz także czasu i okoliczności ich udzielenia, a także informacji wymaganych prawem i udzielonych pacjentowi. Dzięki temu sąd i biegli sądowi mogą odtworzyć przebieg wydarzeń i tok rozumowania lekarza.  


Radosław Tymiński

Komentarze

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies i zastrzeżenia prawne.