08.12
2015

Lekarz powinien przemyśleć zeznania zanim je złoży

category Sprawy sądowe comments dodaj komentarz

  Ostatnio zwrócił się do mnie z pytaniem jeden z lekarzy, który opisał następującą sytuację: „zostałem wezwany do złożenia zeznań w izbach lekarskich jako świadek. Zeznania złożyłem i o nich zapomniałem, potem okazało się, że moje zeznania zostały wykorzystane przez pacjenta w sądzie cywilnym. Czy to w ogóle dopuszczalne?”.
  Pytanie to opisuje jeden z najczęstszych błędów lekarzy, a mianowicie nieprzemyślane składanie zeznań. Zanim szczegółowo odniosę się do tej kwestii, chciałbym zwrócić uwagę, że lekarz może zostać zobowiązany do zeznawania jako świadek w wielu postępowaniach: karnym; cywilnym; zawodowym lub przed wojewódzką komisją ds. zdarzeń medycznych. We wszystkich tych sytuacjach zeznania lekarza będą dowodem na rozmaite okoliczności, które stanowią przedmiot danego postępowania. Najczęściej lekarze zeznają w sprawie przebiegu określonych zdarzeń związanych z leczeniem danego pacjenta lub na okoliczność stanu zdrowia danej osoby. Dowód z zeznań nie jest jednak dowodem jedynym, przeważnie ma on charakter uzupełniający w stosunku do innych dowodów np. dokumentacji medycznej. Warto bowiem pamiętać, że pojęcie „dowodu” w prawie zasadniczo obejmuje wszystko to, co służy nam do ustalenia przebiegu określonych wydarzeń (przykładowo: dowodem na przebieg badania lekarskiego może być – zeznanie lekarza, zeznanie pacjenta, dokumentacja medyczna, nagranie z wizyty).
   Przechodząc do zasadniczej kwestii trzeba zwrócić uwagę, że zeznania złożone w jednym postępowaniu (np. z zakresu odpowiedzialności zawodowej) mogą być dowodem w innym postępowaniu (np. karnym czy cywilnym). Dopuszczalne jest więc ich ponowne użycie w innej sprawie. Prawnicy reprezentujący pacjentów często zresztą tak robią, że najpierw kierują sprawę do wojewódzkiej komisji ds. zdarzeń medycznych lub do rzecznika odpowiedzialności zawodowej po to, żeby lekarz złożył nieprzemyślane zeznania. Dlaczego z punktu widzenia prawnika, reprezentującego pacjentów, opłaca się najpierw doprowadzić do składania przez lekarza zeznań przed rzecznikiem lub przed wojewódzką komisją? Otóż powodów jest wiele, z których najważniejsze to to, że:
  — lekarz zeznając przed rzecznikiem często myśli, że „rzecznik odpowiedzialności zawodowej jest lekarzem, więc zrozumie”; z kolei zeznając przed komisją myśli, że sprawa go nie dotyczy („stwierdzenie zdarzenia medycznego nie obciąża lekarza, a podmiot leczniczy”) – z tego powodu lekarze często chodzą do rzecznika lub na komisję nieprzygotowani i mówią różne rzeczy, które można potem przeciwko nim wykorzystać;
  — złożenie przez lekarza zeznania w jednym postępowaniu w zasadzie wyklucza możliwość jego zmiany w innym – każda zmiana zeznań powoduje bowiem osłabienie wiarygodności zeznającego;
  — prawnicy pacjentów jako pełnomocnicy pokrzywdzonych (np. w postępowaniu z zakresu odpowiedzialności zawodowej) mają prawo do zadawania pytań świadkom i z tego prawa korzystają – wielokrotnie spotkałem się z sytuacją, w której pytania były ukierunkowane np. na obciążenie szpitala lub innego lekarza. Jeżeli lekarz dał się na to złapać, to skutkowało to bardzo często rewanżem ze strony osoby, którą zeznania lekarza obciążały;
  — zeznaniami lekarz może doprowadzić do podważenia swojej staranności – jeżeli lekarz zaczyna sobie przypominać wiele szczegółów z wizyty, których nie zanotował w dokumentacji medycznej, to – mimochodem – przyznaje, że dokumentacje prowadził niestarannie.
   Podsumowując, trzeba dokładnie przemyśleć pierwsze zeznania, nawet jeżeli sprawa wydaje się nam błaha. W razie wątpliwości zawsze warto skorzystać z porady prawnej profesjonalnego pełnomocnika.

Radosław Tymiński

Komentarze

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies i zastrzeżenia prawne.