03.02
2014

Jak rozmawiać z mediami? Aspekty praktyczno-prawne.

category Odpowiedzialność comments dodaj komentarz

Coraz częściej w telewizji widać poniższe sceny. Scena 1: lekarz ucieka przed fotoreporterami. Scena 2: lekarz zamyka się w gabinecie i wzywa ochronę, która niezdarnie próbuje usunąć dziennikarzy. Scena 3: lekarz przyłapany przez fotoreporterów krzyczy, że nie zgadza się na nagrywanie i zasłania ręką obiektyw kamery lub aparatu. We wszystkich tych sytuacjach lekarz staje się ofiarą i pozwala, żeby media i pacjent osiągnęły przewagę. Można jednak wszystko rozegrać tak, żeby lekarz wyszedł ze spotkania z mediami obronną ręką.

Po pierwsze, lekarz musi być świadomy, że każdy błąd w sztuce oraz każdy konflikt z pacjentem może stać się obiektem zainteresowania mediów. Pacjenci coraz częściej zwracają się bowiem do mediów, traktując to jako jeden z elementów koniecznych do uzyskania wysokiego odszkodowania. Zainteresowanie mediów gwarantuje im, że w sądzie lub na prokuratorze nie będą anonimowi, lecz będą „tymi z telewizji”. W tej sytuacji lekarz już w momencie wystąpienia zdarzenia niepożądanego (powikłania pooperacyjnego, NOP itd.) powinien przygotować się na spotkanie z mediami.

Po drugie, każda rozmowa lub kontakt z mediami jest nagrywany. Nawet, jeżeli dziennikarz proponuje rozmowę „poza protokołem”, to może być ona nagrywana.

Po trzecie, lekarz jest związany tajemnicą zawodową, co oznacza, że nie może ujawnić żadnych informacji związanych z pacjentem lub przebiegiem wizyty w rozmowie. Oznacza to, że lekarz nie może nawet potwierdzić ani zaprzeczyć faktu leczenia danego pacjenta. Jeżeli lekarz to ujawni, to naraża się na odpowiedzialność z tytułu naruszenia tajemnicy zawodowej (cywilną, karną i zawodową).

Po czwarte, w sytuacji kontaktu z mediami lekarz nie może dać się wpędzić w rolę ofiary, tj. nie wolno mu uciekać, zasłaniać twarzy i odmawiać rozmowy. W związku z tym powinien na samym początku stanąć i spokojnie powiedzieć do kamery lub mikrofonu, że nie może nic powiedzieć, gdyż jest związany z tajemnicą zawodową.

Po piąte, gdyby dziennikarz mimo wszystko nie ustawał w próbach nagabywania lekarza, należy odwołać się do jego wiedzy i poinformować, że za nieuprawnione ujawnienie tajemnicy zawodowej lekarzowi grozi odpowiedzialność prawna. Po tym należy zakończyć rozmowę.

Po szóste, sytuacja, w której media próbują kontaktować się z lekarzem, powinna skłonić go do konsultacji prawnej i podjęcia przygotowań do sprawy.

Poniżej przykład rozmowy z dziennikarzem i jej ewentualnego przebiegu:

Dziennikarz: „Dzień dobry, Jan Kowalki, Tabliod Media. Czy pan doktor Adam Lekarski?”

Lekarz: „Tak, czym mogę Panu pomóc?”

Dziennikarz: „Pani Anna Pacjencka twierdzi, że nie wykonał Pan cesarskiego cięcia, pomimo tego, że miała jednoznaczne wskazania do jego wykonania. Co Pan na to?”

Lekarz: „Proszę Pana, jestem związany tajemnicą zawodową i nic nie mogę w tej sprawie powiedzieć”.

Dziennikarz: „Chciałbym jednak, żeby Pan powiedział, czy pani Anna ma rację”.

Lekarz: „Proszę Pana, ja nawet nie mogę potwierdzić, że ta Pani była moją pacjentką. Niemniej chętnie odpowiem na wszystkie Pana pytania, gdy ta Pani, o ile ja ją prowadziłem, publicznie oświadczy, że zwalnia mnie z tajemnicy zawodowej i jest świadoma konsekwencji z tym związanych”.

Dziennikarz: „Nie chce Pan odpowiedzieć, bo boi się Pan, że popełnił Pan błąd?”

Lekarz: „Proszę Pana, ja nie mogę w tej chwili odpowiedzieć na Pana pytania i Pan dobrze o tym wie. Gdybym cokolwiek powiedział, to grozi mi surowa odpowiedzialność prawna. W związku z tym muszę Panu podziękować za rozmowę i wracać do swoich obowiązków zawodowych. Do widzenia”.

 

Radosław Tymiński

Komentarze

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies i zastrzeżenia prawne.