02.03
2017

Cztery elementy, na które powinien zwracać uwagę każdy lekarz-zabiegowiec

category Odpowiedzialność comments dodaj komentarz

  Lekarze przeprowadzają całą masę zabiegów, które mają różnych charakter. Niektóre z nich wymagają mikroskopu, inne przeprowadza się „na ślepo”. Niektóre operacje wymagają dużej siły, inne delikatności. Jedne trwają nawet do kilkunastu godzin, a inne najwyżej kilkanaście minut. W swojej praktyce przekonałem się, że nie ma zabiegów bezpiecznych, zawsze udanych, bez powikłań. Każdy zabieg może skończyć się w sposób niemożliwy do przewidzenia w chwili jego rozpoczynania. Powoduje to, że lekarze, którzy wykonują zabiegi, dość często trafiają do sądu i we wszystkich krajach otwierają rankingi pozywanych specjalizacji lekarskich. Z tego powodu warto przybliżyć Użytkownikom cztery elementy, które są zawsze i w każdej sprawie analizowane przez biegłych i sąd.
  1. Wskazania do zabiegu – bardzo często lekarze zapominają, że pacjent musi mieć udokumentowane wskazania do zabiegu. W przypadku zabiegów operacyjnych te wskazania powinny wynikać z dokumentacji medycznej (np. wyników badań, zaświadczenia od innego lekarza). W przypadku zabiegów wykonywanych na podstawie skierowania od innego lekarza (np. gastroskopia) wskazania powinny wynikać z treści skierowania ewentualnie badania pacjenta, które potem należy odnotować w dokumentacji medycznej. Dość powszechnym błędem jest sytuacja, w której jeden lekarz kwalifikuje do zabiegu a drugie, nie potwierdziwszy występowania wskazań do tego zabiegu, wykonuje go. Wielokrotnie spotkałem się ze sprawami sądowymi, w których lekarzowi operującemu zarzucano wykonanie zabiegu niepotrzebnego, ponieważ nie zweryfikował błędnej kwalifikacji innego lekarza. Broniłem też lekarzy, którym zarzucono wykonanie operacji na żądanie pacjenta. Zawsze należy więc odnotować wskazania do zabiegu.
  2. Zgoda na zabieg – nic tak nie broni lekarza jak dobra zgoda na zabieg. W zgodzie na zabieg powinno być zawarte wiele elementów m.in. dane pacjenta, nazwa zabiegu, wskazania do zabiegu, alternatywy dla zabiegu oraz następstwa zabiegu, opisujące szczególnie starannie możliwe powikłania pooperacyjne. Pomimo upływu lat i dość jednoznacznej linii orzeczniczej Sądu Najwyższego (sięgającej 1999 r.: patrz: tutaj), która wymaga wskazania pacjentowi prawdopodobieństwa wystąpienia powikłań, w wielu sprawach sądowych nadal przewija się wątek zgód, które nie zawierają wszystkich wymaganych prawem elementów. Lekarz-zabiegowiec powinien więc zwrócić uwagę, żeby w jego podmiocie leczniczym posługiwano się prawidłową zgodą na zabieg. Dodatkowo obowiązkiem lekarza-zabiegowca jest każdorazowe omówienie treści zgody z pacjentem, któremu ma wykonywać zabieg.
  3. Sposób wykonania zabiegu – biegli analizują prawidłowość wykonania zabiegu przede wszystkim na podstawie protokołu operacyjnego. Niestety bardzo rzadko protokoły operacyjne są dokładne i zawierają opis wszystkich wykonanych przez lekarza czynności. Na tej podstawie bardzo często są formułowane zarzuty pominięcia pewnych etapów operacji lub ich nieprawidłowego przeprowadzenia. Wszystkim chirurgom polecam publikację: „Wzorce protokołów operacyjnych w chirurgii ogólnej i naczyniowej”, która pokazuje jakie są amerykańskie standardy opisywania operacji – to dobry wzór, z którego można wiele się nauczyć. Należy także pamiętać, że sformułowanie, iż coś zrobiono „typowo” nic nie mówi. Z tego powodu zachęcam do tego, żeby dokładnie opisywać co zrobiono, wskazywać etapy operacji oraz precyzyjną godzinę jej zakończenia i przekazania pacjenta na salę opieki pooperacyjnej.
  4. Nadzór nad pacjentem w okresie pozabiegowym – pisałem już o tym, że zabieg nie kończy się wraz z zakończeniem czynności zabiegowych, lecz obejmuje również monitorowanie stanu pacjenta w okresie pooperacyjnym (zob. tutaj). W tym kontekście warto pamiętać, że często przyczyną pogarszającego się stanu pacjenta w okresie pooperacyjnym jest krwawienie do loży pooperacyjnej, którego nie widać na zewnątrz. Zwracam na to uwagę, ponieważ wątek ten przewija się w wielu sprawach sądowych. Przypominam więc, że zgodnie z orzecznictwem sądowym i praktyką lekarską w przypadku pogarszania się stanu pacjenta w okresie pooperacyjnym trzeba: „w pierwszej kolejności wykluczyć krwawienie z loży pooperacyjnej, a następnie szukać krwawienia w zakresie innych organów” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 10 czerwca 2016 r., sygn. akt I ACa 1767/15).
  Podsumowując, bezpieczeństwo prawne lekarza-zabiegowca zależy w dużej mierze od tego, jak prowadzi on dokumentację medyczną, jakimi zgodami się posługuje oraz od jego nawyków zawodowych. Wielu spraw sądowych z zakresu specjalności zabiegowych można by uniknąć, gdyby zwracano większą uwagę na opisane powyżej elementy.

Radosław Tymiński

Komentarze

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies i zastrzeżenia prawne.