05.11
2019

Co powinien zrobić lekarz w sytuacji, gdy nie wie, jaki będzie ostateczny zakres zabiegu operacyjnego?

category Zgoda i informowanie comments dodaj komentarz

    Niejednokrotnie w chirurgii czy ginekologii zdarza się taka sytuacja, w której lekarz nie jest w stanie do końca stwierdzić, co zastanie po „otwarciu” pacjenta. Jak pisze jeden z użytkowników mojej strony, „wielokrotnie zdarzało mi się, że przed operacją nie widziałem czy usunę jedynie torbiel jajnika, czy konieczne będzie usunięcie całego jajnika. W związku z tym zadaję sobie pytanie, czy mam pacjenta informować o wątpliwościach, czy tylko o tym co pewne. Jak postępować zgodnie z prawem?”. Pytanie to jest niezwykle ważne, dlatego poniżej kilka wskazówek w tej sprawie.
    Przedstawione pytanie dotyczy kwestii dość częstej w praktyce, w której ostateczny zakres operacji będzie możliwy do ustalenia dopiero po ocenie makroskopowej miejsca operowanego. W takiej sytuacji powstaje dość oczywisty problem ze zgodą pacjenta na zabieg, która powinna być konkretna, tj. wskazywać na co pacjent się zgadza (np. zgadza się na usunięcie torbieli, a nie jajnika z przydatkami). Brak takiej zgody może rodzić dla lekarza bardzo poważne konsekwencje prawne.
    W takiej sytuacji lekarz ma dwie możliwości zachowania się. Po pierwsze, może uzyskać od pacjentki zgodę wariantową. W zgodzie wariantowej wskazuje się, że jeżeli w trakcie operacji lekarz rozpozna stan X, to zakres zabiegu będzie Y, a jeżeli stan X1, to zakres zabiegu zostanie poszerzony o Y1 itd. Uważam, że nie mając pewności, co do ostatecznego zakresu zabiegu, lekarz powinien przed operacją jednoznacznie podzielić się swymi wątpliwościami z pacjentem i ewentualnie uzyskać jego zgodę na potencjalne czynności. Ważne jest jednak to, żeby nie była to zgoda blankietowa, a zgoda na konkretne czynności w przypadku stwierdzenia określonych okoliczności. Po drugie, lekarz może uzyskać zgodę na ten zakres zabiegu, którego jest jednoznacznie pewien, i po śródoperacyjnym stwierdzeniu, że będzie konieczna inna (kolejna) operacja uzyskać od pacjenta (oczywiście po wybudzeniu go) kolejną zgodę. W moim przekonaniu optymalniejszą opcją postępowania jest opcja numer 1.
    Na koniec należy jednak pamiętać, że zawsze może w trakcie zabiegu dojść do sytuacji, w której lekarz będzie musiał rozszerzyć ten zakres w celu ratowania pacjenta. Sytuację tę reguluje art. 35 ust. 1 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty (więcej na ten temat pisałem tutaj). Należy jednak pamiętać, że przepis ten odnosi się do sytuacji, których lekarz nie mógł przewidzieć w trakcie kwalifikacji do zabiegu i uzyskiwania zgody na jego przeprowadzenie.


Radosław Tymiński

Komentarze

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies i zastrzeżenia prawne.