24.01
2020

Co ma zrobić lekarz, gdy nie ma zmiennika do objęcia dyżuru?

category Odpowiedzialność comments dodaj komentarz


  Ostatnio zwrócił się do mnie lekarz z problem, który jest szeroko dyskutowany w mediach i serwisach specjalistycznych (patrz: tutaj). Problem jest poważny i dotyczy tego, czy lekarz po przepracowaniu dyżuru może samodzielnie zdecydować o opuszczeniu placówki w sytuacji, gdy nie ma innego lekarza, który by go zastąpił. Z uwagi na to, że prawnie sprawa jest niezwykle ciekawa warto się jej bliżej przyjrzeć. Żeby rozważyć dobrze tę kwestię, należy wskazać na kilka aspektów sprawy.
  Po  pierwsze, za organizację dyżurów i zapewnienie właściwej obsady lekarskiej odpowiadają kierownik oddziału oraz – przede wszystkim – kierownik podmiotu leczniczego (art. 46 ust. 1 ustawy o działalności leczniczej: „Odpowiedzialność za zarządzanie podmiotem leczniczym niebędącym przedsiębiorcą ponosi kierownik”). Jeżeli zatem brakuje należytej obsady dyżuru lub dyżurów, to jest to kwestia, z której należy rozliczyć kierownika oddziału i kierownika podmiotu leczniczego.
  Po drugie, kierownik podmiotu leczniczego w sytuacji braku lekarzy dyżurnych ma instrumenty prawne, które umożliwiają mu podjęcie stosownych kroków. Może on np. zdecydować o czasowym zaprzestaniu działalności leczniczej za zgodą wojewody (art. 34 ust. 1 i 2 ustawy o działalności leczniczej).
  Po trzecie, lekarz w momencie pełnienia dyżuru jest w rozumieniu przepisów prawa gwarantem bezpieczeństwa zdrowotnego pacjenta, ponieważ jego obowiązek udzielania świadczeń zdrowotnych pacjentowi w podmiocie leczniczym, w którym dyżuruje, ma podstawę prawną (umowną). Oznacza to, że do momentu przejęcia tego obowiązku przez innego lekarza odpowiada on za stan zdrowia pacjentów.
  Po czwarte, pozostawienie pacjentów oddziału bez zabezpieczenia medycznego może być kwalifikowane jako przestępstwo z art. 160 k.k., a więc narażenia pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia. Za przestępstwo to grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5 w wariancie umyślnym.  
  Po piąte, lekarzom pracownikom należy się odpoczynek po dyżurze, a lekarze na umowach cywilnoprawnych zobowiązują się tylko do dyżurowania przez określoną liczbę godzin. Tym samym nie ma podstaw prawnych do przedłużania czasu dyżuru.
  Jak widać z powyższego, problem jest złożony. W moim przekonaniu lekarz, który przepracował dyżur, i nie ma zmiennika powinien zrobić trzy rzeczy: (1) zawiadomić kierownika oddziału i kierownika podmiotu leczniczego o sytuacji i dalszych działaniach i zażądać przysłania zmiennika, (2) sporządzić notatkę o sytuacji z dokładnym wskazaniem czasu, od którego powinien stawić się zmiennik i załączyć ją do dokumentacji medycznej oraz złożyć do kierownika podmiotu leczniczego, (3) pozostać w szpitalu do momentu stawienia się zmiennika lub osoby wskazanej przez kierownika oddziału lub kierownika podmiotu leczniczego.
  W sytuacji wyjątkowej, gdy lekarz nie ma już fizycznej czy psychicznej możliwości dłuższego udzielania świadczeń zdrowotnych, powinien poprosić świadka (pielęgniarkę, ratownika medycznego, innego lekarza) o zbadanie stanu zdrowia, odnotowanie w dokumentacji medycznej a następnie powinien sam się przyjąć do szpitala jako pacjent. Oczywiście jest to sytuacja skrajna i ostateczna, jednakże już byłem zmuszony doradzać takie rozwiązanie.


Radosław Tymiński

Komentarze

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies i zastrzeżenia prawne.