23.11
2013

Aktualności z orzecznictwa sądowego (2012)

category Najnowsze comments dodaj komentarz

1. „Nie można wszakże wymagać od lekarzy, aby każde leczenie kończyło się całkowitym wyzdrowieniem pacjenta, bez względu na inne okoliczności sprawy, np. charakter pierwotnego schorzenia, które w przypadku H. P. uniemożliwiało osiągnięcie takiego pozytywnego wyniku leczenia” (wyrok SA w Szczecinie z 2 sierpnia 2012 r., sygn. akt I ACa 443/12);

 2. „Skoro zatem należało przy zastosowaniu obiektywnych przesłanek przewidywać, że masa dziecka może przekroczyć nawet znacznie wagę 5000 gr, to w ocenie Sądu Apelacyjnego obowiązkiem lekarza było zakwalifikowanie rodzącej do cesarskiego cięcia. Na taką decyzję lekarza powinny mieć także wpływ inne okoliczności, które zwiększały możliwość wystąpienia komplikacji w postaci pęknięcia macicy […] o sposobie przeprowadzania porodu w szpitalu położniczo- ginekologicznym powinien decydować lekarz a nie położna” (wyrok SA w Warszawie z 22 października 2012 r., sygn. akt VI ACa 1159/11);

 3. „Wymóg zgody chorego na dokonany zabieg jest tylko wtedy zachowany, gdy chory zostanie należycie poinformowany - stosownie do okoliczności danego przypadku - o konkretnych możliwościach w zakresie leczenia. Jeżeli pacjent kwalifikuje się do leczenia kilkoma różnymi metodami, to powinien zostać przez lekarza szczegółowo poinformowany o wszystkich konsekwencjach wynikających z zastosowania poszczególnych metod […]. W przedmiotowej sprawie powódki nie poinformowano o innej metodzie leczenia niż metoda Nissena i nie proponowano wykonania zabiegu inną metodą, tj. metodą laparoskopową. Nawet jeśli ta metoda nie była stosowana w pozwanym Szpitalu, to powódkę należało poinformować o istnieniu możliwość przeprowadzenia zabiegu przy zastosowaniu tej metody w innych placówkach medycznych” (wyrok SA w Krakowie z 24 października 2012 r., sygn. akt I ACa 962/12);

 4. „Wina funkcjonariusza [tj. lekarza w szpitalu publicznym – przyp. R.T.] ma bowiem miejsce także wówczas, gdy proces decyzyjny pacjenta poprzedzający wyrażenie przez niego zgody na zabieg został zakłócony poprzez zaniechanie przedstawienia ewentualnych komplikacji zabiegu skutkujących negatywnie dla życia lub zdrowia. Sama zaś aprobata pacjenta dokonania zabiegu, uzyskana w sytuacji braku uprzedniego udzielenia mu przystępnej informacji, nie może być traktowana jako zgoda w rozumieniu wyżej wskazanych przepisów ustawy z 1996 r. o zawodzie lekarza i lekarza dentysty” (wyrok SA w Szczecinie z 15 listopada 2012 r., sygn. akt I ACa 596/12);

 5. „Dyrektor szpitala lub ordynator Oddziału przed udaniem się na urlop winni zapewnić stosowne zastępstwo za dr S. na wykonanie w razie potrzeby w nieobecności tego lekarza, zabiegów embolizacji. [Skoro tak się nie stało – przyp. R.T.] to niewątpliwe po jej [tj. pozwanej, czyli szpitala – przyp. R.T.] stronie wystąpiły zaniedbania organizacyjne, które obciążają ordynatora Oddziału Neurochirurgii czy nawet dyrektora Szpitala” (wyrok SA we Wrocławiu z 2 marca 2012 r., sygn. akt I ACa 123/12);

 6. „[T]rudno uznać za normalną konsekwencję nieudanego i bezprawnego zabiegu operacyjnego, czy też zabiegu korygującego powikłania po tym pierwszym, zakażenie bakteriami gronkowca. Zaakceptowanie takiego rozumowania, oznaczało by akceptację tezy, iż normalnym zjawiskiem są zakażenia ran pooperacyjnych. Takie zjawiska w naszych warunkach cywilizacyjnych nie są typowe, zwykłe, normalne. Oczywiście mogą wystąpić, ale zawsze będą związane z niezachowaniem przez personel medyczny podstawowych zasad aseptyki i higieny otoczenia szpitalnego. Takie zachowania mają charakter zawiniony” (wyrok SA w Szczecinie z 27 września 2012 r., sygn. akt I ACa 292/12);

 7. „[P]rzekazywanie dyrektorowi szpitala przez ordynatora oddziału szpitalnego faktów nieprawdziwych dotyczących praktyki zawodowej lekarza, co do zasady narusza jego cześć (dobre imię) i godność […]. O ile bowiem nie było mu [tj. ordynatorowi – przyp. R.T.] zakazane informowanie dyrektora szpitala o prawdziwym i przyznanym przez powoda fakcie nieposiadania przez niego umiejętności ukończenia porodu operacją kleszczową, o tyle pomawianie go o nadużywanie ukończenia porodu cesarskim cięciem, mogące stanowić podstawę do ujemnych ocen o lekarzu, wykraczających poza będący w dyspozycji szpitala materiał faktyczny pozytywnie dla powoda oceniony przez Konsultanta Wojewódzkiego w dziedzinie położnictwa i ginekologii, było bezprawnym naruszeniem dóbr osobistych powoda i uzasadniało udzielenie mu ochrony prawnej przewidzianej w art. 24 k.c. przez uwzględnienie w części dotyczącej tego naruszenia żądania złożenia odpowiedniego oświadczenia skierowanego do dyrektora szpitala, w formie, w jakiej doszło do takiego naruszenia” (wyrok SA w Poznaniu z 6 grudnia 2012 r., sygn. akt I ACa 969/12);

 8. „Brak udokumentowania poinformowania powódki (co faktycznie mogło nastąpić) o możliwych powikłaniach nie może przesądzać o odpowiedzialności pozwanego szpitala, tym bardziej, że […] sam zabieg pomostowania tętnicy (wszczepienia bypassa) powiódł się” (wyrok SA w Katowicach z 12 września 2012 r., sygn. akt I ACa 508/12);

 9. „Na zmniejszenie wysokości zadośćuczynienia, w szczególności, nie może mieć wpływu fakt, że trzech lekarzy, nie potrafiło prawidłowo odczytać wyników USG. Nie świadczy to o trudnościach w wykryciu wady genetycznej płodu [dziecko urodził się z wrodzonym brakiem prawej kończyny górnej – przyp. R.T.], co podnosi skarżący, ale jak wynika z opinii biegłego Z. z niezbyt starannego i rzetelnego wykonywania badania, ponieważ brak ten powinien być już rozpoznany w pierwszym badaniu w 12 tygodniu ciąży” (wyrok SA w Łodzi z 24 stycznia 2013 r., sygn. akt I ACa 1075/12);

 10. „Dla przyjęcia, iż wystąpił błąd lekarski, czyli obiektywna sprzeczność z powszechnie przyjętymi zasadami i regułami postępowania dyktowanymi przez naukę i praktykę medyczną, koniecznym byłoby wykazanie przez powódkę, na której spoczywał w tym zakresie ciężar dowodu (art. 6 k.c.), że popełniono błąd diagnostyczny, czyli wadliwie rozpoznano stan jej zdrowia, bądź – przy prawidłowym rozpoznaniu – zastosowano niewłaściwe leczenie, bądź wreszcie – przy prawidłowej diagnozie i prawidłowo podjętej decyzji co do sposobu leczenia – popełniono błąd w zakresie sposobu jego wykonania […]. Błędem lekarskim było [więc – przyp. R.T.] niewłaściwe postępowanie lekarza, który podczas wizyty powódki we wrześniu 2004 r. zlekceważył wskazywane przez nią objawy [m.in. wciągniecie brodawki – przyp. R.T.] i nie skierował pacjentki na badania mammograficzne, jak również do poradni onkologicznej, które pozwalałyby zdiagnozować rzeczywiste schorzenie na jakie cierpiała.” (wyrok SA w Białymstoku z 14 grudnia 2012 r., sygn. akt I ACa 673/12).

Komentarze

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies i zastrzeżenia prawne.